Blog > Komentarze do wpisu
C.D. pogaduszek

Kolczyki, które wyplotłam na spotkaniu z Weraph tak bardzo mi się spodobały, że zapragnęłam wypleść sobie do nich zawieszkę. Miłość do zawieszek jest dla mnie dość nowym uczuciem, które zawdzięczam Nitce i pięknemu wisiorowi jej autorstwa. Wzięłam więc byka za rogi i wczoraj cały dzień plotłam. Mam już sześć elementów, teraz trzeba je ładnie zszyć i nosić.

Bawiłam się troszkę elementami; poniższe zdjęcie dedykuję Oluszce - niedawno poszukiwała krzyżyka :).

sobota, 01 lutego 2014, mamoon1

Polecane wpisy

  • Sodalitowa łezka

    Łezka sodalitu plus koraliki Toho i Miyuki, całość zawieszona na sznurze kulek sodalitu.

  • Z kwarcu

    kwarc, hematyt, toho i stal.

  • Szaro-brązowe agaty

    Dość prosty naszyjnik, bardzo uniwersalny bo zwykły - bez fajerwerków, fontanny i słonia na łańcuchu... no może jednak trochę na łańcuchu ;). W roli głównej aga

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2014/02/01 15:26:43
No, podziwiam! Dla mnie zrobienie więcej niż dwóch identycznych elementów to heroizm :)

Piękna zawieszka będzie :)
-
2014/02/01 19:17:37
Tobi - nie przesadzaj robisz takie cuda i to milion razy bardziej skomplikowane i większe ze sto razy, że wcale Ci nie wierzę. ;P
-
Gość: oluszek, *.internetdsl.tpnet.pl
2014/02/04 13:36:05
Dziękuję za dedykację. Z pewnością wykorzystam, jak tylko pojawi się okazja :-)
A zawieszka z zeszytych trójkątków jest fantastyczna - proszę mi wierzyć, widziałam w realu ;-)

Akcja: Nie kradnij zdjęć!

Zakochane w zupach









>* Decoupage * Piêknie i W³asnorêcznie - Rêkodzie³o


web tracker